Selena POV:
- flashback -
Była zimna i mokra noc. Byliśmy w drodze do domu z rodzinnej kolacji, gdzie tato nie mógł być. Jak zwykle. Zawsze takie same wymówki. Praca. Siedziałam na przednim siedzeniu z mamą, a Josh i Scarlett siedzieli z tyłu. Był 18 miesięcy starszy ode mnie, ale wciąż kochał robić rzeczy z rodziną. Kochał robić ze Scarlett dziwne rzeczy. Podczas gdy Josh śmiał się i łaskotał ją, Scarlett powiedziała swoim słodkim głosem "mamo spójrz na to". Mama odwróciła się, aby zobaczyć, co Scarlett zrobiła, kiedy stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Mieliśmy uruchomić awaryjne światła. Ciężarówka nie miała czasu, aby się zatrzymać. To się dzieje właśnie u boku Josha samochodu. Spojrzał mi w oczy. Odwróciłem się, aby zobaczyć Josh'a zakrywającego Scarlett swoim ciałem, a moja mama złapała mnie za rękę, zanim wszystko pociemniało z dźwiękiem szkarłatnego krzyku. Obudziłam się w szpitalu kilka dni później i od razu przypomniałam sobie o wszystkim. Lekarz powiedział, że gdyby Josh nie uchronił Scarlett, ona zmarła by na uderzenie tak jak on. Umieścił swoje życie na linii, aby ją ocalić. I wtedy wiedziałam, że zrobiłabym dokładnie to samo, gdybym była na jego miejscu.
- koniec retrospekcji -
Byłam zwinięta w kłębek na hamaku. Nie wytrzymałam. Nie chciałam już walczyć z łzami. Byłam silna tak długo i za każdym razem blokowałam wszystkie moje emocje. Było łatwiej. Nie chciałam krzywdzić ludzi, dlatego nie pozwalałam im zbliżać się do mnie. Mijały następne tygodnie. Ten wypadek był najgorszym w moim życiu. Ledwo mówiłam lub jadłam. I całkowicie wyłączyłam się i odpychałam wszystkich stąd, co boli mnie najbardziej. Gdy w rzeczywistości chciałam tylko kogoś trzymać obok mnie i usłyszeć że wszystko będzie w porządku, ale zamiast tego wszyscy, których kochałam zostawili mnie tam bezbronną. Jedynym powodem dla którego żyję teraz jest Scarlett. Jeśli nie ona, ja odpuściłabym walkę dawno temu.
Justin POV:
Jazda samochodem była raczej spokojna, zanim ciotka Katarzyna przerwała milczenie i wymieniała "zasady"
-A więc tak...wyglądasz, Justin. Nie oczekuję, abyś robił absolutnie wszystko, w domu, ale są pewne zasady.
-A więc tak...wyglądasz, Justin. Nie oczekuję, abyś robił absolutnie wszystko, w domu, ale są pewne zasady.
-Poważnie? Mistrz nie ma żadnych zasad. Jestem sensacją popu z wszystkich pieniędzy świata. - powiedziałem z zadowoleniem.
-Tak. Zasady. Nie spodziewam się, abyś robił dużo, ponieważ jesteś tylko nastolatkiem i musisz mieć pewną swobodę, ale żadnych partii, narkotyków lub alkoholu pod moim dachem.
Czekaj, co? Ale że tak wszystkiego zabroniła? To sen? Jestem Justin Bieber! Każdy chce mnie w swojej partii
-Przepraszam. - zapytałem
-Jeszcze nie skończyłam. Brak dziewczyn w nocy bez mojej zgody. Brak dziewczyny wchodzących do środka bez mojej zgody. Musisz być w domu przed 8, abyś zdążył do szkoły i 10 w weekendy. - próbowałem jej przerwać, ale ona po prostu ciągle gadała.
-Jeśli mogę zapytać cię o coś, co zrobisz i co jest mniej ważne.
-Jeszcze więcej? - jęknąłem.
Nawet jazdę na skuterze mi zabroniła.
-Tylko raz mi pozwól.
-Nie
I zamarłem.
-To naprawdę mnie nie obchodzi co ty teraz chcesz.
Spojrzałem na nią tak, jakbym miał zaraz coś głupiego powiedzieć, gdy ona nadal
-Nie podejmuj głupich decyzji, jakie ja zrobiłam, gdy byłam w twoim wieku. Masz bardzo błogosławione życie i musisz uświadomić sobie, że...
-Nie sądzę. Miliony dziewczyn ślini się na mój widok, czy można prosić o coś lepszego? - uśmiechnąłem się. -I proszę zabrać starego Justin z powrotem. - Powiedziała, tak nisko, że prawie nie było jej słychać, bo szczerze mówiąc, zabolało trochę. Nie widziałem jej z 5 lat. Wszystko się zmienia, ludzie się zmieniają. Ona nie wie kim jestem. Ja już nawet nie wiem, kim jestem i po raz pierwszy w życiu faktycznie mnie to przeraziło.
ps. przepraszam za jakiekolwiek błędy, ale muszę iść, więc się spieszyłam :)
rozdzial swietny x
OdpowiedzUsuńczekam na nn /@KlaudiaSwaggg
robisz ogromne błędy w tłumaczeniu. Zamiast 'wyglądasz Justin" powinno być "spójrz" powinnaś rozróżniać takie rzeczy, jestem świadoma tego że tłumaczenie jest trudne.. Sama tłumaczę opowiadanie, ale u ciebie to czasami wygląda jak wyciągnięte z tłumacza google. Nie chcę żeby to było chamskie ale po prostu rzuca się to w oczy :) poza tym opowiadanie jest fajne, tylko popracuj nad tym xoxo.
OdpowiedzUsuńSą błędy, które trzeba dopracować, ale nabierzesz wprawy :) i rozdziały trochę krótkie, ale rozumiem, że to nie od ciebie zależy :)
OdpowiedzUsuńPoza tym bardzo fajnie xxx
Rozdział świetny :) Co do błędów pojawiły się, ale nie masz się czym przejmować , im więcej będziesz tłumaczyć tym mniej będzie błędów bo nabierzesz wprawy ;) blog naprawdę fajny i wciągający ;)
OdpowiedzUsuńzgadzam się z powyższym komentarzem , bardzo fajny :D
OdpowiedzUsuńO matko jakie genialne to jest ;D
OdpowiedzUsuńDawaj szybko następne bo to uzależnia ;D
Czekam ;)